29.07.2013

Moja Toskanska milosc narodzila sie we mnie 10 lat, kiedy jeszcze jako dziewczynka spedzalam wakacje w malowniczej Castellinie. Od tamtej pory zapach toskanii towarzyszyl mi nieustannie. Obiecalam sobie, ze pewniego dnia powroce na zawsze. I wrocilam. Ale nie jest to Toskania. Jest to Toskania, z ktora dzieli mnie 3 godziny. A wiec kiedy tylko przydazy sie okazja na mala-duza podroz, ja biegne na oslep.

Dla mnie Toskania to taki maly raj na ziemi, jest smakiem dobrego wina i trufli, jest zapachem rosy o poranku, jest zawsze sloneczna nawet kiedy pada deszcz. Wszystko tam ma swoje miejsce i swoj czas, ktory jak sie wydaje zatrzymal sie w miejscu w najlepszym momencie. Zdawac by sie moglo, ze nic zlego nie moze sie tam wydarzyc. A miasteczka? Nawet te zwykle nie sa zwykle.

Coz, wyrafinowana kuchnia, ludzie z temperamentem, magiczne krajobrazy, przepiekne miasta, czego chciec wiecej? Chyba tylko czestych powrotow.

Zapraszam na fotograficzna relacje o Toskanii, milosci i modzie, ktorej nie zdradze z nikim innym.













Florencja... 






















Brak komentarzy :

Prześlij komentarz